Pielgrzymująca z Sokółki
Matko Boża razem z mężem przez kilka lat wędrowaliśmy do Ciebie zawsze w ostatni weekend czerwca. Byliśmy zawsze dobrym małżeństwem i nadal jesteśmy. Ale mamy kryzys i stoimy praktycznie przed perspektywą rozwodu. On się pogubił i nie wie, czy nadal chce ze mną być. Dał sobie czas, żeby o tym myśleć i podjąć decyzję co dalej. Nic mi nie pozostaje jak tylko czekać. Jest ciężko, ale proszę Cię Matko, daj mi siłę, a memu mężowi jasność umysłu, aby przejrzał na oczy i ratował nasze małżeństwo. Tylko w Tobie nasza nadzieja!
Pielgrzymująca z Sokółki



