Aga

Boże jestem grzeszna osobą, jest podła, podstępna i perfidna, uczyniłam wiele zła, kłamałam i manipulowałam , choć usprawiedliwałam sie że robę to w poczuciu wielkiej krzywdy, niesprawiedliwości, i w wielkiej rozpaczy, że ktos mnie ma za zero, ktoś mnie oszukuje... Pokazałeś mi co to znaczy. Pokazałeś mi że moja wina jest większa, ze zgrzeszyłam pychą. Choćbym nie wiem jak sie starała - ludzie, nawet źle czyniący - może kierowani Twoją ręka, dają mi nauczkę. Mój żal i teraz jest niedoskonały. Jeszcze nie z miłości do Ciebie czy do życia to wyznaję, ale żałuję że ktoś jest na mnie zły, choć i on sam mnie uczynił wiele zła. Zło rodzi zło, choć tego nie chcieliśmy celowo. Proszę wybacz mi moja głupotę. Wyznaję ze chcę wybaczenia i odpuszczenia kary doczesnej. Największą kara teraz dla mnie jest pogarda człowieka którego dotknęłam, i jego brak zaufania. Wyznaję, że pragnę jego wybaczenia, i chcę sama wybaczyć. Już nie chcę sprawiedliwości, w imię której czyniłam wiele niesprawiedliwości. Proszę Cie o Miłosierdzie. Nie zasługuję na nie, to oczywiste. A Ty wiesz, że moje serce wcale nie jest czyste, i skruszone w pełni. Jeśli taka wola Twoja, przyjmę nienawiść tego człowieka, jeśli taka wola Twoja - daj łaskę pogodzenia się. Jest mi niezmiernie ciężko. Chciałam odpowiedzi, i dostałam ją. Pokazałeś mi wyraźnie, co mam robić. Nadal jestem w rozpaczy, chciałeś mnie przygnieść do ziemi, i zrobiłeś to. Nie będę już zlorzeczyć, narzekać, oddaję Ci to wszystko, juz niczego nie pragnę, a Ty jeśli wola Twoja okaż Miłosierdzie. Jeśli ma działać, niech działa. Amen.
Aga