Elzbieta

Matko Boza, u Ciebie szukam pociechy i ukojenia. Pomoz mi z godnoscia i spokojem zniesc wszystkie upokorzenia, niesprawiedliwe traktowanie, szykany ,jakich doswiadczam ze strony wspolpracownikow a niejednokrotnie i domownikow...Trace wiare w siebie i zaufanie do innych ludzi.Moje serce przepelnia smutek, poczucie,ze jestem najgorsza i wykorzystywana; i ta swiadomosc,ze nigdy niczego nie osiagne bo ''nie potrafie przepychac sie lokciami'' i nie mam wplywowych przyjaciol..Jak duzo mozna zniesc? Wspomozycielko Rozanostocka daj mi sile , wytrwalosc i spokoj wewnetrzny.Chron mnie, prosze!
Elzbieta