Aldona
Panie Boże, jestem u skraju wytrzymałości, bo nie mam jak związać koniec z końcem. Oboje straciliśmy pracę, teraz czuję strach, że w tym miesiącu nie dam już rady, bo nie mam jak dokonać opłat.
Panie, ratuj, bo już nie tylko nędzy się boję, ale boję się upadku, z którego nie wstanę. Dlatego mówię Ci o tym wszystkim. Żeby Cię prosić o łaskę prawdziwej godności, o pracę, o ratunek w tej sytuacji braku środków, o siły, by się nie poddać.
Amen
Aldona



