Tu możesz poprosić o modlitwę

Strona w przebudowie, dodawanie intencji czasowo wyłączone. Przepraszamy za utrudnienia.

b Błagam o dary Ducha Św. moim dzieciom oraz o spokój w rodzinie. Aby moje dorastające dzieci były dobre i mądre.
Bożena

O dobrego męża Ali,założenie Ali szczęśliwej,katolickiej rodziny z katolikiem Ale szanującym,wspierającym,szanującym,doceniajacym,o mądre,trafne podejmowanie decyzji Ali,o opamiętanie Krzyśka,o chęci do pracy Krzyśkowi,o zmianę Krzyśka postępowania względem rodziny oraz o zdrowie,zgodę,opiekę Maryji i potrzebne łaski Joli,Ali,Krzyśka,KS Kazika,s.Gieni
Poznanianka

o łaskę nawrócenia i uwolnienia z nałogu alkoholowego Józefa o uzdrowienie umysłu i pamięci dla Ireny , łaskę nawrócenia, łaskę zdrowia i dobre wyniki badań, o pokój w jej sercu i opiekę Maryi, o wypełnienie woli Bożej w życiu dla Iwony o dobrego męża dla niej jeśli jest taka wola Boga
Iwona

Maryjo, Twoim dłoniom powierzam mojego tatę. Proszę Cię, poproś Twojego Syna, aby otulił mojego tatę swoim Miłosierdziem, napełnił go swoim Pokojem i Bezpieczeństwem, by mój tato przestał się tak bardzo bać. Matko Boża, proszę Cię, chroń mojego tatę, aby żadne zło nie miało do niego dostępu.
Elżbieta

Maryjo, w Twoje ręce oddaję Kasię. Proszę Cię, poproś Twojego Syna, aby w swoim Miłosierdziu pochylił się nad moim dzieckiem i uwolnił ją od wszelkiego zła i skutków jego działania; by uwolnił ją od wszelkiego lęku; by uleczył jej wszelkie rany wewnętrzne i uzdrowił jej ducha, serce i ciało. Poproś proszę Cię Matko o tę Wielką Łaskę dla Kasi, aby Twój Syn napełnił Kasię swoim Pokojem i Bezpieczeństwem, by spotkała Twojego Syna Żywego i Prawdziwego i by to spotkanie odmieniło jej życie i nadało mu sens; by Kasia poczuła się chciała, oczekiwana i kochana. Proszę Cię też Matko Boża o to, by Kasia poczuła się bezpiecznie w domu, by nie były już potrzebne więcej panie opiekunki na czas nieobecności mojego młodszego brata i by domownicy mogli swobodnie opuszczać mieszkanie bez lęku Kasi i za jej wiedzą i zgodą.
Elżbieta

Maryjo, w Twoje ręce oddaję Kasię. Proszę Cię, poproś Twojego Syna, aby w swoim Miłosierdziu pochylił się nad moim dzieckiem i uwolnił ją od wszelkiego zła i skutków jego działania; by uwolnił ją od wszelkiego lęku; by uleczył jej wszelkie rany wewnętrzne i uzdrowił jej ducha, serce i ciało. Poproś proszę Cię Matko o tę Wielką Łaskę dla Kasi, aby Twój Syn napełnił Kasię swoim Pokojem i Bezpieczeństwem, by spotkała Twojego Syna Żywego i Prawdziwego i by to spotkanie odmieniło jej życie i nadało mu sens; by Kasia poczuła się chciała, oczekiwana i kochana. Proszę Cię też Matko Boża o to, by Kasia poczuła się bezpiecznie w domu, by nie były już potrzebne więcej panie opiekunki na czas nieobecności mojego młodszego brata i by domownicy mogli swobodnie opuszczać mieszkanie bez lęku Kasi i za jej wiedzą i zgodą.
Elżbieta

Maryjo,ratuj mojego brata Wojciecha. Tobie go oddaję. Otul to Płaszczem swojej Opieki,by żadne zło nie miało do niego dostępu. Wyproś mojemu bratu tę Wielką Łaskę Pokoju serca i by czuł się kochany.Zaradź jego problemom.
Elżbieta

Matko Boża proszę o modlitwę zamnie moich bliskich zdrowie dzieci i prawidlowy przebieg ciąży
Kasia

Maryjo śliczna pani proszę Cię o miłość dwojga młodych ludzi dla Gabrysi i Marka i niech nie ulega pokusom koleżanek na temat Marka bo to dobry chłopak wiem że dla Ciebie nie ma nic nie możliwego, a także broń od toksycznych koleżanek
Twoja czcicielka

(...) w reflektarzu karmelitańskim (Gdańsk)- brat karmelita, którego gościem byłam podczas dzisiejszego obiadu, wskazał na rzeźbę św. Józefa z piłą w ręce (zamiast Jezusa na ręku). W ręku, w którym trzyma lilie (w większości przedstawień), zamiast lilii trzymał "przyrząd stolarski do mierzenia kąta prostego" (kątownik), oparty o ramię. Rzeźba stała blisko stołu, przy którym usiedliśmy: objaw Boże Ojcze, [objaw] Jezu Miłosierny św. Józefa tłumaczce, na którą czeka moja Rodzina (Ona nie ma już współmałżonka, a nie ma drugiego tak łagodnego jak św. Józef, który mógłby być jakby duchowym Jej małżonkiem, [Jej] i rodziny serbskiej opiekunem i patronem. Ona nas nie przyjmuje do domu, ale "św. Józefa nie musiałaby się bać i Jego mogłaby przyjąć". A św. Józef przyjąłby mnie do pisarzy serbskich! Jak On by mnie przyjął stając się patronem - ojcem narodu serbskiego, Ona musiałaby mnie, czy moją Rodzinę z Izraela ugościć (przetłumaczyć - wydać moje książki ze wzg. na Nich i ze wzg. na swojego męża - Józefa). Św. Józef i Piła (B.R.)... ps. Moja osobista nadzieja nie dotyczy Józefa i Piły, ale Józefa i mnie i moich Sióstr i dzieci, na które czekają Izraelczycy. Karmelita z Warszawy pouczył mnie, że nie wolno mi pozwolić ludziom aby po mnie deptali. czwartek, 0
Weronika

Strony