Agnieszka

Z całego serca, błagam o modlitwę o cud. Wiem, że Pan Bóg nie ingeruje w czyjąś wolną wolę, ale pozostała mi tylko modlitwa o którą najmocniej proszę. Przez prawie dwa lata byłam w związku z mężczyzną, który snuł plany o przyszłości, rodzinie i życiu do końca życia razem. Było cudownie, w naszym związku była wielka miłość. Nie wiem co się stało, ale któregoś dnia jej zabrakło. Nie było szans na rozmowę, na spotkanie. Tylko dzięki mnie i mojej schowanej dumie, pojechałam pod jego dom, poczekałam bo chciałam porozmawiać. Powiedział, że nic już do mnie nie czuję. A ja nie mogę w to uwierzyć, bo po 3 miesiącach od rozstania, ciężko jest nie czuć nic już do osoby, która była bliska. Ja odchodzę od zmysłów. Nie potrafię się pozbierać, nie potrafię funkcjonować. Modlę się z wiarą do Boga, do św Rity, odmawiam Nowenne Pompejańską. Jeżeli tli się w nim jeszcze chociaż odrobinę uczucia miłości do mnie, to niech Duch Święty uzdrowi naszą relację, aby nie było w niej chłodu i obojętności. Byliśmy tak bliskimi sobie ludźmi. Jeżeli jest w nim ta odrobina miłości, to niech wleje się w jego serce na nowo i roztopi lód i obojętność, tak abyśmy mogli jeszcze raz zbudować nasz związek na silnych fundamentach miłości, wierności i szacunku. Błagam z całego swojego serca o modlitwy. Zrozpaczona i załamana Agnieszka
Agnieszka